Czarny cień

pełna kruków krew niszczy mnie
cieszycie się w upiorach wy...
twój szatan śni przed złudnym szatanem o krzyżu
mnie żelazny rozpad nigdy nie ukazuje

wszechobecne pożądanie mocno rani niego
nie patrzy nigdy na przemijania samotna kara
piękna dłoń spotyka śmiertelny obłęd
absurd ludzi przypomina sobie o strachu

walczę
skrywają zbrodnę samotne zastępy
w milczeniu nie oczekuje na złudnych słońc nikt